DIY: drewniany bujak dla dzieci + projekt do pobrania

Drewniany bujak to zdecydowanie jeden z ostatnich hitów na rynku dziecięcych zabawek. Bujak spełnia kilka funkcji. Można się oczywiście na nim bujać. Można to robić siedząc bokiem, przodem, stojąc, leżąc, w pojedynkę, z misiem, z kolegą, kuzynem, mamą – możliwości bujania jest wiele. To jednak nie wszystko. Z bujaka można spychać autka oraz turlać piłki. Bujak obrócony do góry nogami staje się mostem, na który można się wspinać. Można na nim siadać, stawać, zjeżdżać z niego pupą. Pod most można też się schować, albo schować skarb. Można przykryć go kocem i udawać że to baza/ namiot/ zamek/ jaskinia. Mało pomysłów? Można bujak obrócić bokiem i bawić się, że to lada sklepowa lub okop czy też teatrzyk kukiełkowy. Niewątpliwie bujak to zabawka rozwijająca kreatywność i motorykę naszych dzieci.

Z początku wydawało mi się, że posiadanie w domu takiej zabawki jest zbędną ekstrawagancją – można przecież iść na plac zabaw albo do małpiego gaju i tam spełniać potrzeby dziecka, które chce wszędzie się wspinać. No właśnie. Dziecko chce wszędzie się wspinać. Teraz. Natychmiast. Na kanapę. Na krzesło. Na stół. I tutaj też. Szybko zmieniłam mój tok myślenia i zaplanowałam, że zbudujemy bujak dla Mikołaja. Inaczej musielibyśmy szukać zajęć na ściance wspinaczkowej dla dzieci w wieku od 1 do 2 lat 🙂 Poinformowałam Marcina „budujemy bujak” oraz poprosiłam mojego brata – Tomka o wykonanie projektu. Nasz bujak ma wymiary 80/40/52 cm. Akcję „bujak” rozpoczęłam od mojego ulubionego etapu prac, czyli wyprawy do marketu budowlanego.

LISTA ZAKUPÓW:

  • formatka sklejkowa z brzozy o grubosci 10mm i wymiarach 80/120cm. Koszt 65zł.
  • 3 kantówki szlifowane sosnowe 19x60x2000 mm. Koszt 7 zł za sztukę.
  • Sosnowy wałek o średnicy 21mm. Koszt 5 zł.
  • garść wkrętów do drewna 30mm. Koszt ok. 5 zł.

Pan z punktu stolarskiego w markecie przyciął kantówki na długość 49,5cm każda (12szt). Sosnowy wałeczek również został przycięty na dwa kawałki po 49,5cm. Koszt cięcia wszystkich elementów wyniósł 6 zł.

Mój brat wykonał projekt płóz bujaka. Możecie pobrać go tutaj:

Projekt uwzględnia rzeczywiste wymiary tj. 39/80cm

Edit: po Waszych prośbach na facebooku, udostępniam Wam projekt płóz do wykonania większego bujaka w rozmiarze 100/48,5 cm 🙂

Jeśli chcecie zbudować większy bujak, będziecie potrzebować więcej kantówek i większą formatkę sklejkową. Możecie też pomyśleć o szerszym bujaku, przycinając kantówki np. na 60 cm.

Pisałam maile do kilku firm tnących sklejkę metodą cnc. Najtańszą ofertę otrzymałam od lokalnej firmy stolarskiej. Polecam Wam poszukać ofert w pobliżu Waszego miejsca zamieszkania, abyście nie musieli płacić za przesyłkę. Ja musiałam zawieźć do stolarni formatkę sklejkową, dostarczyć projekt i poczekać kilka dni. Za usługę cięcia zapłaciłam 60 zł. Można łatwo policzyć, że za materiały oraz cięcie cnc zapłaciłam 162 zł.

Wycięte płozy, wałki oraz szczebelki przeszlifowałam papierem ściernym i przetarłam szmatką nasączoną olejem słonecznikowym. Wykorzystałam tylko 11 z 12 przygotowanych kantówek.

Zaznaczyłam na płozach miejsca, gdzie miały być przykręcone szczebelki oraz wałeczki. Miejsca, gdzie miały zostać przykręcone wałeczki znajdowały się na środku koła, które zwieńcza płozę. Odrysowałam na karteczce podstawę kantówki, zaznaczyłam otwory na śrubki 1cm od brzegu (każdy szczebelek jest przykręcony na 4 wkręty- po 2 z każdej strony) i z pomocą centymetra postarałam się równomiernie rozmieścić obrysy na płozie bujaka, zachowując 2 cm odstępy pomiędzy szczebelkami oraz 2 cm odstęp od spodu płozy. Chodziło o to, aby chronić palce dziecka, które bujając się, może włożyć paluszki pomiędzy szczebelki bujaka.

Następnie do akcji wkroczył Marcin. Skleiliśmy ze sobą taśmą malarską 2 płozy i mój mąż przewiercił je w miejscach, gdzie miały być przymocowane szczebelki i wałeczki.

Wkręcił wkręty w otwory tak, żeby końcówka śrubki delikatnie wystawała z drugiej strony płozy. Przyszedł czas na pracę zespołową. Ja przykładałam szczebelek zgodnie z wyrysowanym miejscem i dociskałam, a Marcin wkręcał wkręty. I to samo z drugiej strony.

Sprawdziliśmy, czy na bujaku nie powstały żadne zadziory oraz przetestowaliśmy na sobie. Bujak wytrzymał mój ciężar w kołysce oraz ciężar zadka Marcina, gdy na nim siedział. Można było oddać zabawkę w ręce Mikołaja.

Nasz syn z początku podchodził do bujaka jak pies do jeża. Miał wtedy 17 miesięcy. Potrzebował kilku dni, aby się nim zainteresować. Zachęcałam Mikołaja do zabawy wrzucając pod bujak piłeczki, zjeżdżając z niego autkami, czy też bujając misie.

Budowa bujaka wymagała od nas sporo pracy, ale znacie już nas trochę i wiecie, że lubimy takie projekty (#PTS – kto wie ten wie, o naszym podejściu możecie przeczytać tutaj) . Jest to dla nas świetny sposób na wspólne spędzanie czasu oraz okazja, aby sprawić radość swojemu dziecku, jednocześnie wspierając jego rozwój. Bezcenna rzecz.

2 comments on “DIY: drewniany bujak dla dzieci + projekt do pobrania

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *