fbpx

5 powodów, dla których samodzielnie wykonałem drewniane schody

Po samodzielnym przeprowadzeniu remontu całego domu, wydawało mi się, że mogę wszystko, świat stoi przede mną otworem. Zacząłem widzieć w ciemności, czytać w myślach, lewitować. Myślę czy nie startować w wyborach prezydenckich. Mam nawet hasło:

„Kto Wam więcej da, niż ja Wam obiecam”

1. Satysfakcja

W moim domu nie wyobrażałem sobie schodów innych niż drewniane. Lubię pracę z tym materiałem więc uznałem że ich wykonanie będzie dla mnie niczym splunięcie. Ot małe piwko do niedzielnego obiadu.

Na wstępie wytłumaczę co w tym przypadku znaczy słowo „samodzielnie”. Wiadomo, można by wybrać się na miesiąc do Puszczy Kampinoskiej, czy Borów Tucholskich. Zabrać ze sobą jedynie scyzoryk i patyczki do uszu. Żywić się zebranym runem leśnym, hubą i małymi zwierzętami. Spać w stadzie dzików, uprzednio walcząc z naczelnym odyńcem, a następnie z kamienia, rzemienia i gałęzi zrobić sobie siekierę. Wybrać najdorodniejszy, dąb w całym lesie, ściąć go i tak dalej….

Chodzi o to, że zrobiłem je bez pomocy stolarza, z półproduktów dostępnych w sprzedaży, które samodzielnie przygotowałem, obrobiłem i zamontowałem.

Schody wyszły ładnie, jestem zadowolony z efektu końcowego, zapraszam więc do lektury 🙂

2. Ambicje

Początkowo plan był ambitniejszy (podstopnice miały być również wykonane z drewna i mocowane we frezach znajdujących się w trepach). Czasami, gdy po czasie pomyślę o swoich pomysłach (które kiedyś wydawały mi się bardzo dobre i realne) to zaczynam sam się bać. W niektórych przypadkach miernik głupoty nap*****lał w końcówkę skali. W moim słowniku nie ma zwrotu „ja nie dam rady”, w zamian za niego jest „potrzymaj mi piwo i patrz na to”. Moje męskie ego jeszcze bardziej umacnia mnie w błędach.

3. Jest dokładnie tak, jak chcieliśmy

Chcieliśmy, aby stopnice (trepy – blaty schodów- to po czym się chodzi), spocznik (ten duży blat między piętrami) i poręcz były drewniane. Na piętrze zamiast balustrady miały być zamontowane lamele aż do sufitu (wysokość do sufitu 270 cm). Początkowo podstopnice (czoło stopnia) miały być wygładzone i pomalowane farbą zmywalną, ale zdecydowaliśmy się płyty typu Dibond (warstwowe/ kompozytowe) z białym wykończeniem (są dużo łatwiejsze w utrzymaniu i montażu). Drewno z jakiego wykonałem schody to dąb. Podoba mi się jego wygląd, szczególnie podkreślony lakierem.

Obróbka drewna

Wybetonowane schody, które wykańczałem, miały praktycznie dokładnie 100 cm szerokości i ok. 25-26 cm głębokości, więc standardowe stopnice idealnie pasowały. Stopnice kupiłem w jednym z dużych sklepów budowlanych, miały wymiary 29 x 100 x 3,5 cm oraz 29 x 120 x 3,5 cm na część schodów nie ograniczoną ścianami.

Spocznik (półpiętro) ma wymiary ok. 110 x 205 cm. W sprzedaży nie znalazłem tak dużych elementów, więc wykonałem je z dwóch sklejonych (klejem do drewna) ze sobą blatów dębowych. Miejsce klejenia dokładnie wyszlifowałem, dzięki czemu na pierwszy rzut oka nie jesteśmy w stanie znaleźć łączenia płyt.

Frezem zaokrąglającym o średnicy 3mm obrobiłem widoczne krawędzie stopni oraz półpiętra. Następnie całość wyszlifowałem i pomalowałem dwukrotnie twardym lakierem do parkietów.

Mocowanie stopnic (trepów)

Początkowo chciałem mocować stopnice za pomocą kołków schodowych oraz pianki montażowej, lecz posłuchałem rady mojego doświadczonego kuzyna, który polecił mi montaż na klej BEKO. Z perspektywy czasu muszę przyznać, że to bardzo dobry sposób, prosty a zarazem szybki i bezproblemowy. Mądrego to dobrze posłuchać.

Stopnie i półpiętro przygotowałem odkuwając wyraźne niedoskonałości betonu, następnie porządnie odkurzyłem i zagruntowałem powierzchnie.

Drewno do betonu kleiłem na „placki” o średnicy 2-3 cm. Bardzo istotną rzeczą było wypoziomowanie w obu płaszczyznach przyklejanego stopnia. Na czas schnięcia kleju obciążałem stopień, gdyż klej delikatnie się rozpręża. Półpiętro mocowałem w ten sam sposób, tylko dałem dużo więcej „placków”. Zużyłem na nie całe opakowanie kleju.

Montaż poręczy

W mojej opinii to najtrudniejsze zadanie przy całym przedsięwzięciu jakim jest montaż schodów. Zacząłem od zamocowania słupów. Słupy kotwiłem do betonu (używając śruby dwugwintowej) oraz do przylegającej podstopnicy za pomocą dużego kołka (nawiercając wcześniej ok. 2cm wiertłem 20, gdyż takie kapsle maskujące kupiłem).

Mając zamontowane słupy wyznaczyłem na obu wysokość, na której będzie montowana poręcz. Dbałem, żeby na obu słupach poręcz była na takiej samej wysokości względem góry słupa. Przykładając poręcz do wyznaczonych linii, mogłem odrysować kąt, pod jakim musiałem ją uciąć (uwaga! przed przycięciem poręczy należy sprawdzić, czy tralki są wystarczająco wysokie, aby do niej dosięgnąć). Przyciętą poręcz zamontowałem tymczasowo w docelowym miejscu i zabrałem się za montaż tralek.a

Tralki do trepów montowałem za pomocą mufy wkręcanej w drewno M6 x 20. Z pręta gwintowanego M6 uciąłem kawałki o długości ok. 10 cm, które następnie wkręcałem w mufę. W tralce wierciłem otwory i nasadzałem je na wystające pręty uprzednio wypełniając obficie klejem do drewna. Przed osadzeniem tralki na pręcie przykładałem ją do poręczy i odrysowywałem kąt pod którym dolega ona do poręczy. W górnej części tralki cienkim (ok. 2mm) wiertłem nawiercałem otwory pod wkręty, które mocują tralkę do poręczy (wkręty o wymiarach 3 x 25mm). Większym wiertłem nawiercałem miejsce pod główkę wkręta. Miejsce łączenia obu elementów smarowałem klejem i skręcałem wyżej opisanym wkrętem. Otwór w tralce, w której widać główkę wkręta, wypełniłem szpachlówką do drewna, a po wyschnięciu wyszlifowałem.

4. Bezpieczeństwo

Chcieliśmy, aby korytarz na piętrze był bezpieczny dla dzieci. Dlatego, zamiast tradycyjnego balkoniku zamontowałem tam listwy aż po sam sufit. Lamele wykonałem z klejonych kantówek o długości 270 cm z listwą zamykającą od góry i od dołu. Najpierw stworzyłem ramę, którą mogłem przymierzyć w docelowym miejscu i sprawdzić, czy moje pomiary i wyobrażenie są dobre. Następnie ramę wypełniłem kolejnymi lamelami uprzednio obliczając, jaką odległość muszę ustawić pomiędzy poszczególnymi kantówkami. U mnie wynosi ona ok. 8 cm. Ramę z lamelami przymocowałem do ściany i podłogi za pomocą kołków, do słupa poręczy za pomocą wkrętów, które zamaskowałem kapslami maskującymi. Do sufitu – za pomocą kołka do płyty G-K.

Wykończenie

Podstopnice (czoło stopnia)

Podstopnice (z płyty kompozytowej typu Dibond o grubości 3mm) zamówiłem gotowe, przycięte na wymiar. Można kupić takie podstopnice za ok. 60 zł za sztukę. UWAGA, płytę kompozytową można bardzo łatwo ciąć piłą / wyrzynarką itp. Jest dostępna w sprzedaży w bardzo wielu kolorach i wykończeniach połysk / mat / szczotkowana (cena za m2 to ok. 100 zł, dalsze obliczenia pozostawiam Wam).

Przyklejałem je na „zwykły” klej montażowy. Dbałem o to żeby dolna krawędź płyty równo przylegała do stopnia. Szczeliny u góry płyty, wypełniłem białym silikonem.

Zdecydowałem się na płyty w kolorze białym z wykończeniem satynowym. Póki co jestem bardzo zadowolony z tego wyboru, wygląda ładnie, bardzo prosto utrzymuje się je w czystości, w montażu są bardzo proste.

Listwy wykończeniowe

Do wykonania listew wykończeniowych użyłem struganych kantówek o wymiarach 1 x 5 cm. Drewno oszlifowałem i sfrezowałem (1 krawędź). Wszystkie cięcia wykonywałem ręcznie piłą japońską, z pomocą skrzynki ukosowej. Do tej pracy mógłbym użyć piły elektrycznej, ale bałem się, że tarcza będzie wydzierała materiał. Po przycięciu i spasowaniu (między elementami starałem się pozostawiać minimalną szczelinę) wszystkich elementów, żOla pomalowała widoczne strony białą farbą. Listwy montowałem na klej montażowy, a szczeliny wypełniłem silikonem akrylowym, który następnie zamalowałem farbą.

5. Koszta

W tabelce przedstawiam całkowity koszt wykonania moich schodów:

elementilośćcena jednostokowacena
Stopnica 120 x 29 x 3,5 cm7138,00 zł966,00 zł
Stopnica 100 x 29 x 3,5 cm7158,00 zł1 106,00 zł
Blat 300 x 65 x 2,8 cm2420,00 zł840,00 zł
Słup poręczy 115 x 7,5 x 7,5 cm2118,00 zł236,00 zł
Podstopnice1520,00 zł300,00 zł
Tralka1220,00 zł240,00 zł
Poręcz 270 x 4 x 5 cm1120,00 zł120,00 zł
Kantówka do lameli1128,00 zł308,00 zł
Klej konstrukcyjny BEKO445,00 zł180,00 zł
Listwy wykończeniowe 220 x 5 x 1 cm910,00 zł90,00 zł
Lakier parkietowy 0,75l250,00 zł100,00 zł
Biała farba120,00 zł20,00 zł
Kapsle maskujące118,00 zł18,00 zł
Kołki, wkręty, szpachla do drewna150,00 zł50,00 zł
Łączny koszt:4 574,00 zł

Koszt materiału może być zdecydowanie niższy jeśli zdecydujesz się na drewno inne niż dębowe.

Łączny czas jaki poświęciłem na przygotowanie podłoża, materiału, montaż i wykończenie schodów szacuję na około 6 dni roboczych pracując samodzielnie.

Efekt końcowy

Jeśli masz pytania odnośnie sposobu montażu, czy materiałów lub narzędzi, które wykorzystałem do pracy, napisz komentarz lub wyślij wiadomość na FB lub Instagramie.

  •  
  •  
  •  
  •   

11 comments on “5 powodów, dla których samodzielnie wykonałem drewniane schody

    1. Wow, czas opublikowania tego wpisu w punk🙂 stoję przed robieniem schodów i wycena na 18 tys przysporzyła mi kilku kolejnych siwych włosów. A dzis właśnie wpadł nam pomysł na podjęcie próby samodzielnego montażu… Moze jest nadzieja 😉 gdzie kupował Pan stopnie?

  1. Wow piękny efekt, gratuluję! Takie właśnie schody chciałabym mieć, gdy będę się budować! Połączenie drewna i bieli, klasyka sama w sobie!

  2. Szacun!
    Sam dużo grzebię w domu, jak to domownik. Ogrodzenie, taras, balkony itp, ale tutaj widzę pasję i zaangażowanie, wyszło to CUDOWNIE!
    Dopisuję sobie bloga do listy tych, na które warto zajrzeć w sieci, a jest ich niewiele 🙂

  3. Pomalowane drewno wygląda naturalnie, impregnat jest wydajny. Do następnego malowania drewna też wybiorę Vidaron, od lat go używam i zawsze jestem zadowolony.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *