DIY: nowy stół za 60 zł?

Pamiętacie moją szaloną przygodę z nowymi krzesłami do jadalni? Jeśli nie, to koniecznie zajrzyjcie tutaj i spróbujcie się nie opluć ze śmiechu.

Huston, mamy problem

Jakiś czas temu wymieniliśmy krzesła w jadalni na welurowe, kubełkowe. Okazały się sporo szersze od poprzednich i… nie mieściły się pod stołem.

Dodatkowo według mnie nowe krzesła świetnie współgrały z zieloną ścianą w salonie, ale niestety zupełnie nie pasowały do stołu. Próbowaliśmy sprzedać stół razem z poprzednimi krzesłami (bo przeczuwałam, że nie będzie on pasował do nowego zakupu), ale niestety o ile krzesła szybko znalazły nowego właściciela, o tyle nikt się nie skusił na stół.

Pewne były 2 rzeczy : nasz stół jest za mały, gdy jest złożony (120×80 cm, za to rozkłada się do 285 cm) i ma złą kolorystykę. Oczywiście pierwotnie szukaliśmy nowego stołu, ale:

  • nie mogliśmy znaleźć nic sensownego, co po złożeniu miałoby 140 cm szerokości (taki stół pomieściłby krzesła, a nie zajmowałby za dużo miejsca w salonie na co dzień)
  • stoły są obecnie okropnie drogie
  • nikt, mimo obniżki ceny, nie chciał odkupić od nas stołu

Plan B

Na szczęście my to my i przewidzieliśmy plan B. Postanowiliśmy z naszego prowansalskiego stołu zrobić stół loftowy. Wydaliśmy całe 60 zł na okleinę o wyglądzie drewna (wybraliśmy kolor zbliżony do gresu na podłodze w salonie) i czarną farbę.

Ok, o dizajn już zadbaliśmy i do niego jeszcze wrócimy. Pozostała kwestia rozmiaru stołu, a to chcieliśmy ogarnąć przed malowaniem i oklejaniem. Nasz stół miał 3 wkładki, każda po 55 cm, dzięki którym można go rozłożyć, gdy mamy gości. Postanowiliśmy poświęcić jedną z nich i przyciąć ją do 20 cm. Rozsunęliśmy stół i włożyliśmy 20 cm kawałek blatu. Teraz stół ma 140 cm długości.

Pozostała kwestia ubytku w opasce pod blatem. Marcin wyciął brakujące elementy ze sklejki. Przyczepił równo z ich górną krawędzią za listewki ( pomocą takera ), a te listweki z kolei przykręcił od spodu do przyciętego wcześniej na 20 cm kawałka blatu. Wygląda to tak, jak na poniższym zdjęciu:

Dorobione zaślepki pomalowaliśmy tą samą farbą, co nogi stołu.

Zmianę kolorystyki zaczęliśmy od dwukrotnego pomalowania nóg i opaski stołu na czarno (przed malowaniem zmatowiliśmy delikatnie nogi i opaskę papierem ściernym o wysokiej gradacji i odtłuściliśmy benzyną ekstrakcyjną). Użyliśmy farby Beckers Designer Universal do drewna i metalu w kolorze BLACK.

Po wyschnięciu malowanych części zabraliśmy się za oklejanie blatu drewnopodobną okleiną samoprzylepną. Kupiliśmy rolkę o długości 2 m w OBI.

Przed oklejaniem umyliśmy blaty i odtłuściliśmy benzyną ekstrakcyjną. Oklejaliśmy osobno każdą część blatu tak, żeby nadal można było rozkładać stół. 2 wkładki zapasowe pozostały nieoklejone – gdy rozkładamy stół, przykrywamy go obrusem.

Przy oklejaniu przydała nam się gumowa szpatułka, którą usuwaliśmy pęcherzyki powietrza spod okleiny. Trochę nagimnastykowałam się przy nacinaniu i wykańczaniu rogów stołu, ale w końcu wypracowałam system i dalej już szło z górki.

Oto nasz nowy – stary stół, który nabrał nieco loftowego wyglądu. Teraz pasuje do krzeseł, a przede wszystkim mieszczą się one pod nim.

Lubicie takie przeróbki? A może któryś z Waszych mebli potrzebowałby podobnej reanimacji?

4 comments on “DIY: nowy stół za 60 zł?

  1. Metamorfoza super, ale jesteście Rodzinką 2+5, gdzie jadacie na codzień, bo piszesz że stół w jadalni a krzesła tylko 4?

    1. mamy 2 dzieci 🙂 stół się rozkłada do 270 cm i mamy 8 składanych krzeseł, gdy przychodzą goście 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.