DIY: zjeżdżalnia do bujaka

Aktywność ruchowa u dzieci to jedna z najważniejszych umiejętności na niemalże każdym etapie rozwoju dziecka. Rozwój motoryki dużej jest niezmiernie potrzebny do nauki poprawnego przemieszczania się, utrzymywania prawidłowej postawy ciała, prawidłowego napięcia mięśniowego, prawidłowej masy ciała. Motoryka duża wpływa też na rozwój grafomotoryki. Oznacza to, że jeśli dziecko będzie miało problemy z rozwojem sprawności fizycznej, to najprawdopodobniej będzie miało problemy z pisaniem, rysowaniem i innymi czynnościami, wymagającymi precyzji dłoni. Naszym zadaniem, jako rodziców, jest wspieranie dziecka, szczególnie na początkowym etapie jego rozwoju i zapewnienie mu takiego otoczenia, które będzie mu pomagało rozwijać umiejętności zgodne z jego potrzebami. Ostatnio, przy okazji wpisu na temat edukacji językowej, wspomniałam Wam o fazach wrażliwych wg Marii Montessori. Faza wrażliwa na ruch w pedagogice Montessori występuje u dzieci od urodzenia do 4 roku życia, sami więc widzicie, jak ważne jest wspieranie dziecka w tym względzie w pierwszych latach jego życia.

Idealną zabawką, która pomaga rodzicom i dzieciom dbać o rozwój motoryki dużej jest drewniany bujak. Instrukcję wykonania wraz z projektem do pobrania znajdziecie tutaj.

Nasz bujak jest z nami od ponad 5 miesięcy i cieszy się dużym zainteresowaniem ze strony Mikołaja oraz odwiedzających nas dzieci. Niedawno postanowiliśmy dobudować do niego zjeżdżalnię, która sprawia, że zabawka stała się ciekawsza, a przede wszystkim wielofunkcyjna.

Do wykonania zjeżdżalni potrzebowaliśmy:

  • płyta HDF 3mm o wymiarach 45 / 100 cm
  • Kantówka drewniana 40 / 25 mm o długości 200 cm
  • Wałek drewniany o średnicy 22 mm i długości 100 cm
  • 4 gumowe nóżki meblowe
  • piłę tarczową
  • wyrzynarkę
  • szlifierkę

Do wykonania zjeżdżalni wykorzystaliśmy płytę HDF, która została nam niewykorzystana po montażu mebli. Drewniany wałek i gumowe nóżki meblowe to również pozostałości po poprzednich projektach. Kupiliśmy jedynie drewnianą kantówkę, która kosztowała nas 15 zł. Płytę HDF kupicie w markecie budowlanym. tak samo drewniany wałek, ale możecie go zastąpić kawałkiem listewki, kantówki, czy czymś podobnym.

Na początku Marcin zrobił w kantówce żłobienie o głębokości 15 mm. Wykonał je piłą tarczową ok 1 cm od brzegu kantówki. W żłobienie później będziemy musieli wsunąć płytę HDF. Jeśli nie posiadacie piły tarczowej, możecie zlecić wykonanie frezu stolarzowi.

Następnie przecięliśmy kantówkę na dwie równe części o długości 100 cm każda i oszlifowaliśmy oba kawałki.

Marcin przyciął płytę HDF do odpowiedniego rozmiaru i wsunął ją w żłobienia kantówek.

Aby wzmocnić konstrukcję, przycięliśmy wałek drewniany na 2 równe części o szerokości zjeżdżalni, oraz docięliśmy wyrzynarką końcówki tak, by przylegały do kantówki pod kątem prostym. Oszlifowaliśmy je i przymocowaliśmy pod spodem zjeżdżalni za pomocą wkrętów. Dzięki temu płyta nie będzie wypadała ze żłobień. Korzystaliśmy z wałka tylko dlatego, że akurat taki kawałek drewna posiadaliśmy. Prościej byłoby, gdybyśmy przytwierdzili od spodu cienką kantówkę lub listewkę.

Na spodniej stronie zjeżdżalni, blisko górnych i dolnych brzegów kantówki przybiliśmy nóżki meblowe. Dzięki nim jest możliwe zaczepienie zjeżdżalni o bujak.

Zjeżdżalnia gotowa. Można testować zabawę. Przyznam szczerze, że Mikołaj o wiele chętniej bawi się bujakiem, od kiedy dołączyliśmy do niego zjeżdżalnię. Czasami układamy też tory przeszkód z poduszek, zjeżdżalni położonej na płasko na podłodze oraz bujaka ustawionego w różnych wariantach. Według mnie ta zabawka to hit na lata.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *