Gdzie zjeść w Poznaniu?

Podczas naszego rodzinnego, wrześniowego wypadu do Poznania w 10 osób, stołowaliśmy się głównie na mieście. Oto nasza lista restauracji i kawiarni, do których warto zajrzeć, odwiedzając Poznań z dziećmi.

Kawiarnia 7 Kontynentów, ul. Matejki 18

Kawiarnia 7 kontynentów zlokalizowana jest w Poznańskiej Palmiarni. Polecamy to miejsce gorąco wszystkim. Myślę, że gdybym mieszkała w Poznaniu, chodziłabym tam codziennie. No, prawie codziennie.

Kawiarnia ma w swojej ofercie kawy, herbaty, ciasta, desery, śniadania oraz kilka dań lunchowo-obiadowych, jak np. naleśniki czy pierogi. Ceny są przystępne. Ale nie menu jest najważniejsze. Najważniejszy jest wystrój. W „7 kontynentach” można poczuć się jak na tropikalnej wyspie, dżungli, buszu, rajskiej plaży, czy gdzie tylko zapragniecie. Mnóstwo zielonych palm, bananowców, monster i innych kwiatów powoduje, że chce się tam zostać na zawsze. Meble z rattanu i bambusa, kolorowe poduchy i drewniane rzeźby idealnie uzupełniają wystrój.

Wisienką na torcie tego miejsca jest ogromne formikarium, czyli system akwariów, przezroczystych rur i tuneli dla mrówek, które można obserwować przez cały czas pobytu w kawiarni. Coś niesamowitego.

Szarlotta Bistro, ul. Świętosławska 12

W Szarlottcie byliśmy na śniadaniu. Lokal otwarty jest od 9:00, więc to idealna pora dla rodzin z małymi dziećmi, aby zjeść coś pożywnego. Bistro oferuje naprawdę bardzo smaczne śniadania, zarówno klasyczne, jak jajecznica na boczku z pieczywem, po bardziej wykwintne jak na przykład bliny pszenne z łososiem i twarożkiem, czy też croissanty na ciepło z szynką szwardzwaldzką, sałatą i tatarem z pomidora.

Wielką zaletą tego miejsca jest osobny pokój do zabaw, umieszczony w podziemiu restauracji. Obok sali zabaw dostępna jest kameralna salka z kilkoma stolikami, przy których można zająć miejsca i cieszyć się jednocześnie błogim spokojem, pysznym śniadaniem oraz doglądać bawiące się tuż obok dzieci.

W bistro napijecie się też pysznej kawy, herbaty czy też kakao. Moim zdaniem pomysł na osobną salę zabaw umieszczoną w podziemiu, jest rewelacyjny. Rodziny z dziećmi absolutnie nie przeszkadzają innym klientom restauracji, którzy przychodzą, aby w spokoju i ciszy delektować się smakiem. Cena śniadania to około 25 zł, kawy około 12.

Projekt Kuchnia, Stary Browar, ul. Półwiejska 42

Kolejnym miejscem godnym polecenia jest Projekt Kuchnia. Restauracja mieści się w Starym Browarze w Poznaniu. Oferuje śniadania, ciasta, lunche i obiady. Jest tam fajny kącik dla dzieci z książkami, tablicą, kredą i zabawkami. Niestety umieszczony jest tuż przy wyjściu z restauracji. Cały czas ktoś z nas musiał być z dziećmi, ponieważ nie było ich widać ze stolika, który zajmowaliśmy. Przy samym kąciku dla dzieci jest jeden mały, 3-osobowy stolik, więc może niektórym to wystarczy.

Nasza ekipa, tak jak wspomniałam liczyła 10 osób i potrzebowaliśmy naprawdę sporo miejsca, aby wypić kawę. Ceny w Projekt Kuchnia należą raczej do wyższych. Za kawałek ciasta zapłacimy około 20 zł, za kawę około 15.

Weranda Lunch&Wine, Stary Browar Poznań, ul. Półwiejska 42

Do Werandy zajrzeliśmy na śniadanie, gdy byliśmy w Poznaniu na romantycznym wypadzie we dwoje.

Zjecie tam pyszne śniadania, lunch oraz napijecie się pysznych napojów. Wystrój lokalu to po prostu majstersztyk. Zresztą sami zobaczcie.

Pierożek i Kompocik, ul. Półwiejska 26

Pierożek i kompocik to karczma oferująca polską, tradycyjną kuchnię. Poszliśmy tam, ponieważ mieliśmy ochotę na tradycyjne poznańskie pyry z gzikiem. Wbrew pozorom dość długo szukaliśmy restauracji, w której będziemy mogli zjeść ten przysmak, a jednocześnie w którym będzie dość miejsca dla naszej rodzinki. Nie zawiedliśmy się – pyry z gzikiem były, pierogi ruskie – ukochane danie Mikołaja – były, kącik dla dzieci – był. Była też bardzo miła obsługa i miła niespodzianka na koniec. Każdy klient (oczywiście pełnoletni) otrzymywał wraz z rachunkiem kieliszek lekkiej kompotowej nalewki. Naprawdę super sprawa. Ceny dań obiadowych zaczynają się poniżej 20 zł.

The Mexican, ul. Kramarska 19

The Mexican to restauracja serująca kuchnię tex-mex. Restauracja jest kolorowa, urządzona w typowo meksykańskim klimacie. Naprawdę byłam zachwycona tym miejscem pod względem wizualnym. Nie zabrakło nawet kiczowatych ołtarzyków z Matką Boską, typowych dla meksykańskich wnętrz. We wrześniu wróciliśmy do tego miejsca po raz drugi z całą rodziną (wcześniej byliśmy tam sami z Marcinem). Dania obiadowe były smaczne i różnorodne. Można tam napić się Margarity zarówno alkoholowej jak i w wersji Virgin, o pojemności 700 ml. Rewelacja.

Karta dla dzieci jest dobrze przemyślana. Wydrukowana na dużej kolorowej kartce A3, na której umieszczono menu dziecięce oraz kolorowanki, rebusy i inne zadania. Kelner przynosi dziecku koszyczek z kredkami. Zajmuje to dzieciaki podczas oczekiwania na dania.

Co jakiś czas w the Mexican możemy być świadkami popisu aktorskiego kelnerów, którzy wyskakują na salę tudzież do restauracyjnego ogródka w przebraniu Zorro i podając gościom do stołu serniczek, pokazują jakimi są macho – wywracają krzesła, rzucają talerzami i wykrzykując przy tym coś po hiszpańsku. Naprawdę warto odwiedzić to miejsce, żeby poczuć meksykański klimat.

O jedzeniu mogłabym pisać długo. Jedno jest pewne – w Poznaniu nie umrzecie z głodu. Wybór klimatycznych, ładnych i smacznych miejsc jest naprawdę ogromny.

Kliknij tutaj i zobacz, co warto zobaczyć w Poznaniu, podróżując z małymi dziećmi.

1 comment on “Gdzie zjeść w Poznaniu?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *