Tygodniowa lista zakupów – nasz sposób na organizację. PDF do pobrania

Jak mało której domowej czynności, niemiłosiernie nie cierpię wymyślania „co dziś na obiad”. Jest to tym bardziej wkurzające, kiedy podczas przygotowywania posiłku okazuje się, że: a to nie ma ryżu, a to skończył się cukier waniliowy lub zostało tylko 1 jajko, a potrzebuję akurat 3. Później kolejne atrakcje dnia: zmywarka jest pełna, a tu nie ma tabletek czyszczących lub pranie czeka załadowane w pralce, a ja mam pół nakrętki płynu do płukania. Poziom irytacji rośnie wówczas do jakichś 400 punktów na 100 możliwych, szczególnie ostatnio, od kiedy mieszkamy na wsi i do większych sklepów trzeba jednak wybrać się samochodem i być przygotowanym logistycznie.

Na szczęście takie sytuacje zdarzają się u nas coraz rzadziej, gdyż zgodnie stwierdziliśmy, że poziom organizacji jeśli chodzi o domowe czynności i gotowanie jest u nas najwyższy, gdy robimy zakupy w oparciu o wcześniej przygotowaną listę. Życie po prostu staje się łatwiejsze.

Nasza tygodniowa lista zakupów

Duże zakupy w markecie robimy najczęściej raz w tygodniu. Przed wyjazdem do sklepu, robimy listę posiłków na nadchodzący tydzień. Chodzi tu głównie o obiady, chyba, że planujemy też jakąś bardziej skomplikowaną kolację, pieczenie ciasta, czy przyjęcie gości.

Kiedy mamy już gotowe tygodniowe menu, sprawdzamy co mamy w lodówce, szafkach i spiżarni. Spisujemy na kartce listę produktów potrzebnych do przygotowania obiadów. Zawsze też staramy się mieć mały zapas makaronów, ryżu, pomidorów w puszce czy mrożonki na wszelki wypadek – na przykład jeśli jakiegoś dnia nagle będzie trzeba zmienić plany obiadowe. Następnie do listy dopisujemy produkty, które przydadzą się nam do śniadań i kolacji. Do tego dodajemy wszelkie soki, napoje, przyprawy, konserwy, oleje, mleko, kawę, herbatę. Na liście zapisujemy również owoce, jogurty i inne przekąski, które podjadamy w ciągu dnia. Oczywiście pieczywo, czy inne produkty, które trzeba kupić na świeżo, dokupujemy na bieżąco w naszym wiejskim sklepie.

Później przeglądamy szafki z chemią domową i sprawdzamy, czy mamy odpowiednią ilość papieru toaletowego, kostek do wc, proszku do prania, środków czystości, worków na śmieci itp. W łazienkach sprawdzamy poziom zużycia naszych kosmetyków: kremów, szamponów, pasty do zębów i produktów dla dzieci: pieluchy, nawilżane chusteczki itp. Jeśli brakuje nam jakichś rzeczy z innej kategorii, zazwyczaj zapisujemy je na karteczce na przestrzeni tygodnia i przy tworzeniu listy zakupów, dopisujemy do niej wszelkie potrzebne kleje, papiery ksero itp.

I tu bardzo ważna informacja: zarówno tygodniową listę posiłków jak i listę zakupową robimy z Marcinem RAZEM. Pozwala to uniknąć dziwnych sytuacji w stylu „a po co kupiłaś 3 przeciery pomidorowe” lub dzwonienia ze sklepu z pytaniami „co to są bataty?”, „śmietana to ma być śmietana czy śmietanka?” bądź też „sprawdź ile jest proszku do prania na trzeciej półce nad pralką po lewej stronie za koszykiem z klamerkami”.

Mój sprytny zakupowy life-hack

Z gotową listą jedziemy do sklepu. Ale zanim to nastąpi, ja robię z nią jeszcze jedną (może trochę dziwną) rzecz. Według mnie to szalenie ułatwia zakupy. Otóż po stworzeniu takiej listy, przepisuję ją od nowa. Produkty zapisuję po kolei uwzględniając ich położenie w sklepie. I tak na przykład, jeśli jedziemy na zakupy do Biedronki, na początku listy zapisuję owoce i soki, jeśli do Lidla – listę zaczynam od pieczywa i herbaty. Na pewno wiecie, o co chodzi, jeśli robicie zakupy zawsze w tym samym, ulubionym sklepie 🙂

Ściąga zakupowa – kategorie

Aby ułatwić Wam tworzenie Waszej listy zakupowej, przygotowałam małą ściągę, która pomoże Wam w planowaniu tygodniowych zakupów. Podzieliłam produkty na kategorie. Z taką listą w dłoni łatwiej Wam będzie sprawdzić, czego brakuje w Waszych lodówkach i szafkach.

Pobierz listę tutaj:

7 comments on “Tygodniowa lista zakupów – nasz sposób na organizację. PDF do pobrania

  1. Super. Ja w ogole na bierzaco wszystko zapisuje. Mam ciagle zawieszone 3 kartki na lodowce (do Lidla – mam pod domem,robie tam wiekszosc zakupow;druga do wiekszego supermarketu gdzie jezdze śr.1 na 2 tyg i trzecia do polskiego sklepu – mieszkam w Anglii).
    Jak cos mi sie konczy albo prawie,to od razu wrzucam na liste i moge zapomniec 😁

  2. Fajnie by było stworzyć listę -check według półek w sklepie, wtedy byłby luksus ( bynajmniej dla mnie ) 🤪 pomogła by w przepisaniu na gotowi list zakupów (też zawsze przepisuje bo kategoryzuje produkty wtedy) ale pomogła by też w szybszych zakupach. Ale trzeba byłohy ofotografować cały sklep najpierw 🤔a z biedronka większy problem bo różne są uklady- u nas np. rozpoczyna dział warzywny, wody na samym końcu. W moich organizacjach domowych, posiłki obiadowe planuje na tydzień czasem 1,5 tygodnia, śniadania dla córki – przedszkolaka mamy sztywne na dwa tygodnie, ( rano skończyła się nerwowka – a co zjesz na śniadanie 🤬🤯) , także mieszkam na wsi ,więc supermarket raz na tydzień , chleby mroze- kupuje 3 bo tyle mieści mi się w najmniejszej szufladzie zamrażarki ( niestety w wiejskim sklepie nie smakują mi, więc) a co do chemii i kosmetyków to zawsze jak wychodzi nowa gazetka z rosmana to sprawdzam co jest w promocja i co z tego używamy stałe, robię zamówienie on linę z odbiorem w sklepie ( jest darmowy) i odbieramy podczas wizyty w supermarkecie. Kolację u nas roznie-ja mężem rzadko jemy, problem jedynie ż jedzenie które do pracy ma zabrać mąż.- ale nie mam pomysłu 🙈 większość na kanapkach niestety 😔 listę pobieram i wdrażam do naszego systemu 🥰

  3. U mnie sprawdza sie lista zakupow zalaminowana z mazakiem sucho ścieralnym i taka wielorazowka sie swietnie sprawdza jezeli co tydzien robie te same zakupy w ulubionym sklepie polecam

  4. Robimy bardzo podobnie – lista posiłków i do tego lista zakupów, spisana według kolejności półek w sklepie. Oczywiście często w trakcie zakupów i tak okazuje się, że o czymś zapomnieliśmy 🙂 Ale zazwyczaj nie jest to nic, bez czego nie dalibyśmy sobie rady 🙂 Zakupy na spontanie nigdy nie były w naszym stylu a od kiedy mamy dziecko, wszystko planujemy jeszcze dokładniej 🙂 Plik pobrany 😉 Pozdrawiam!

  5. Myślałam, że tylko ja piszę listę według ułożenia produktów w sklepie 😀 bardzo ułatwia i przyspiesza zakupy!

  6. Robicie dokładnie to, co robi Thermomixowa aplikacja z przepisami cookidoo (oczywiście poza wykreśleniem posiadanych produktów ;))
    Zachęcam do skorzystania – 30 dni całkowicie za darmo aby to samemu zobaczyć. Oczywiście sama platforma to obecnie ok 4000 przepisów tylko w języku polskim. Polecam waszej uwadze – no bo co wam szkodzi oprócz zaoszczędzonego czasu i masy pomysłów na wszystkie posiłki.
    Btw. moją zmorą również zawsze było wymyślanie posiłków. Do czasu 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *