Jak znaleźć dobre wakacje z biurem podróży?

Pamiętam taką rozmowę nad basenem na Korfu (w 2019 roku) z jedną z Polek wypoczywającą w tym samym hotelu, co my.

– [Pani]Przepraszam, widzę że rodzinka o tym samym składzie. Czy kupili Państwo wakacje w biurze XXX?
– [Ja]Nie, w YYY.
– O, a skąd Państwo lecieli?
– Z Gdańska
– A, my z Poznania. A mogę się dowiedzieć, ile płacili Państwo za wycieczkę?
– 1700 zł za osobę, dziecko za darmo, bo nie ma jeszcze 2 lat.
– Naprawdę?! Jestem w szoku. My zapłaciliśmy 2800 zł od osoby… A kiedy złożyli Państwo rezerwację? Kupili Państwo wycieczkę przez Internet czy w biurze podróży?

Między innymi będzie ten wpis. O szukaniu dobrej oferty wakacji z biurem podróży.

Nie będę owijać w bawełnę – za granicę z dziećmi jeździmy z biurami podróży. Różnymi. Korzystaliśmy do tej pory z 4 różnych biur, w różnych budżetach i zawsze byliśmy zadowoleni. Nie będę tu więc gloryfikować żadnego z nich i postaram się być obiektywna. Nie będę nawet podawać ich nazw. Napiszę Wam tylko, jakie są nasze sposoby na to, aby wakacje kupione przez biuro podróży były udane.

Malta, Marsaxlockk, luty 2019

Po pierwsze – kiedy szukać wakacji?

W tym przypadku nie mam dla Was złotej rady. Zazwyczaj kupowaliśmy wycieczki last second – najkrócej 13 h przed wylotem (gdy Mikołaj miał 3 miesiące). Przebiegało to mniej więcej tak, że Marcin zaklepywał sobie ok. 2 tygodnie wolnego z pracy i blisko tego terminu szukaliśmy tygodniowego wyjazdu, który mieściłby się w granicach czasowych tego urlopu. Zazwyczaj obserwowaliśmy później ceny zakupionej przez nas wycieczki i czym bliżej wyjazdu, tym były tańsze. W tym roku zabookowaliśmy majowy wyjazd w styczniu i póki co cena za 4 osobową rodzinę wzrosła i to o ok. 30% !

Po drugie – gdzie szukać wakacji?

Odpowiedź wydawałaby się oczywista – idziemy do biura podróży i kupujemy wycieczkę. Otóż niekoniecznie. My nasze wycieczki zawsze kupujemy online i nie zawsze bezpośrednio na stronach biur. Najczęściej poszukiwania zaczynamy od portalu Travelplanet lub wakacje.pl. To portale zbierające oferty różnych biur podróży w jednym miejscu. Często możecie tam znaleźć np. ten sam hotel w tym samym terminie, z tymi samymi świadczeniami, ale w różnych cenach, bo są oferowane przez 2 różne biura. Bardzo często, gdy już znajdziemy interesującą nasz ofertę na jednym z tych portali, sprawdzamy tę samą ofertę na stronie biura. Bywa, że ceny za to samo są różne. Ale do weryfikacji ofert wrócimy jeszcze za chwilę.

Po trzecie – dowiedz się czegoś o kraju, który chcesz odwiedzić

Ten punkt mógłby wydać się oczywisty, ale zdarzało nam się rozmawiać z ludźmi, którzy lecieli na Cypr, a nie wiedzieli o trwającym na nim konflikcie z Turcją. Nigdy też nie zapomnę zdziwienia pana, obok którego siedziałam w samolocie na Maltę i z którym prowadziłam small-talk na temat tego, co chcemy zwiedzić na miejscu. Powiedziałam mu, że będziemy jeździć autobusami, bo sieć autobusowa na Malcie jest fajnie rozwinięta, a poza tym nigdy nie kierowaliśmy autem w ruchu lewostronnym. Nie chcielibyście widzieć jego miny – oczywiście pan miał zarezerwowane auto, a nie miał pojęcia o tym, że będzie musiał „jeździć pod prąd”. My osobiście bardzo zdziwiliśmy się w Szwecji, gdy na miejscu okazało się, że nie kupimy tam normalnego piwa i wina – w zwykłych sklepach sprzedawane są tylko napoje niskoalkoholowe. Żeby kupić coś z większą ilością % trzeba znaleźć Systembolaget – państwowy sklep mający monopol na sprzedaż alkoholu.

Malta, luty 2019

Po czwarte – sprawdź biuro

Kiedy wstępnie znajdziemy już interesującą nas ofertę, powinniśmy sprawdzić biuro podróży. Polecam zacząć od sprawdzenia, czy dane biuro jest ujęte w Centralnej Ewidencji Organizatorów Turystyki i Pośredników Turystycznych. To jest kluczowy krok, gdyż ewidencja ta jest prowadzona przez Polskie Ministerstwo Sportu i Turystyki. Jeśli znajdziemy tam biuro, którym jesteśmy zainteresowani, możemy być spokojniejsi. Następnie polecam wpisanie w wyszukiwarkę google nazwy biura i poczytanie kilku stron typu fora turystyczne itp. Miejcie jednak na względzie, że wiele komentarzy pisze po prostu konkurencja. Wszystko trzeba przyjmować z rezerwą.

Ja osobiście wpisuję też w wyszukiwarkę takie hasło jak: „nazwa-biura upadłość” lub „nazwa-biura bankructwo” i sprawdzam, czy znajdę jakieś artykuły na ten temat. Wchodzę też na profile biura w mediach społecznościowych i czytam opinie klientów, sprawdzam zdjęcia z oznaczeniem tego biura. Możecie też zapytać znajomych, którzy lecieli z tym biurem o ich doświadczenie. W tym roku poleciłabym Wam również sprawdzenie, czy biuro, z którego wycieczkę chcecie kupić jest, krótko ujmując, poprawne politycznie. Niestety my będziemy w tym roku w takiej sytuacji, że niekoniecznie będziemy dumni z tego, z jakim biurem polecimy na wakacje. Wycieczkę kupowaliśmy w styczniu, sytuacja w Europie nie była wtedy napięta i nie braliśmy pod uwagę tego kryterium.

Po piąte – sprawdź przewoźnika, godziny lotów i transfer

Kiedy okaże się, że biuro ma pozytywne opinie i nie znaleźliście żadnych niepokojących wzmianek na jego temat, warto przyjrzeć się ofercie transferu, którą oferuje biuro w ramach danej wycieczki. Często można trafić na wycieczki np. 4-dniowe, ale po dokładnych przyjrzeniu się ofercie, okazuje się, że wylot planowany jest na poniedziałek o 23.30, a powrót mamy w czwartek o godzinie 6.20 rano. Są 4 dni? Są. Ale faktycznie na miejscu będziecie 2 doby. Warto dokładnie to sprawdzić, aby nie mieć później przykrej niespodzianki. Warto również sprawdzić, jak długo będziemy lecieć i jaki przewoźnik obsługuje nasz lot.

Upewnijmy się też, czy w cenie wycieczki na pewno ujęty jest bagaż rejestrowany. W przypadku bliskich destynacj – np. Hiszpania czy Malta, często można trafić na wycieczki obsługiwane przez linie Ryanair, a w podstawowej cenie wycieczki jest tylko mały bagaż podręczny. W tym roku po raz pierwszy natknęliśmy się również na dopłatę za transfer z lotniska do hotelu. Kiedyś było dla nas oczywiste, że kupując wycieczkę z biura, oprócz noclegów i wyżywienia, mamy zapewniony przelot i autokar do hotelu. Okazuje się, że obecnie nie jest to aż tak oczywiste i w niektórych biurach do ceny wycieczki należy doliczyć osobno kwotę za transport do hotelu. Takie ukryte koszta często „wyskakują” dopiero przy uzupełnianiu formularza rezerwacji. Zdarzało mi się uzupełniać takie formularze tylko po to, aby sprawdzić faktyczną, całkowitą cenę interesującej mnie wycieczki.

Port Lotniczy Gdańsk, 2019

Po szóste – sprawdź hotel

Jesteśmy już całkiem blisko wyboru wycieczki, hotel zachęca pięknymi zdjęciami pokoi i widokiem z okna. Warto jednak zweryfikować te katalogowe obietnice i sprawdzić interesujący nas obiekt w sieci. Dla nas niezawodny pod tym względem jest serwis TripAdvisor, w którym możecie przeczytać opinie turystów w różnych językach. Znajdziecie tam też realne zdjęcia hotelów, podzielone na kategorie: pokoje, strefa basenowa, rekreacja, restauracja, hotel z zewnątrz. Można tam trafić na zdjęcia uśmiechniętych podczas animacji dzieci, kolorowych drinków, ale też brudnych stołów czy karaluchów. Można też zobaczyć uśrednioną opinię internautów i sprawdzić, czy złych opinii jest 5 na 3465 pozytywnych, czy też może niepochlebne komentarze przeważają.

Sprawdzam również hotele na ich stronach na google, Facebooku i Instagramie. Czytam komentarze gości pod zdjęciami publikowanymi przez hotel i sprawdzam zdjęcia dodawane przez turystów, którzy oznaczają dany hotel w swoim poście. Zdarzyło mi się kilka razy napisać do nieznajomej osoby na FB z pytaniem o jej wrażenia co do danego hotelu. Jak widzicie można więc sprawdzać wielotorowo.

Korfu, lipiec 2019 – otoczenie hotelu

Po siódme – sprawdź pogodę

Atrakcyjna oferta na wakacje na Zakynthos pod koniec października? Świetnie. Ale czy masz pewność, że temperatura będzie Ci wtedy odpowiadała? Może się np. okazać, że nie musisz w ogóle szukać hotelu z basenem, bo woda w tym basenie będzie już zimna i z niego nie skorzystasz. Szukając wycieczki, sprawdź średnią temperaturę w miejscu, które chcesz odwiedzić w danym miesiącu. Sprawdź też długoterminowe prognozy pogody, jeśli wyjazd nie jest bardzo odległy. To pomoże podjąć Ci decyzję o zakupie wycieczki i o tym, co musisz ze sobą zabrać. Może się okazać, że na Teneryfę poza wysokim sezonem warto zabrać kurtkę przeciwwiatrową.

Zakynthos, październik 2017

Po ósme – sprawdź położenie i okolicę

Hotel z widokiem na morze 50 m od piaszczystej plaży? Brzmi świetnie, ale warto sprawdzić, czy te 50 m to nie jest np. szerokość autostrady, lub odległość mierzona w linii prostej, ale na 40 m klifie, z którego należy zejść w najlepszym przypadku mega stromymi schodami 🙂 Albo piękna zatoka z błękitną wodą, a 100 m dalej komin elektrowni atomowej. Serio, widzieliśmy już takie oferty. Polecam Wam bardzo po prostu wpisać nazwę hotelu w Google Maps i włączyć tryb Street View. Nie ma też co dramatyzować – większość tych widoków jest fotografowane poza sezonem, więc nie zdziwcie się, widząc pozabijane deskami sklepiki, pozarastane krzakami plaże, czy połamane leżaki leżące za płotem hotelu (chociaż niestety, takie widoki w krajach śródziemnomorskich to standard nawet w środku sezonu wakacyjnego).

Jeśli zamierzacie na miejscu wyściubić nos poza hotel, sprawdźcie, czy w ogóle będzie dokąd spacerować. Duże kurorty często zlokalizowane są na uboczu, w środku niczego. Warto sprawdzić, czy np. w pobliżu jest przystanek autobusowy, wypożyczalnia samochodów, sklep, lub czy hotel oferuje wypożyczenie auta lub transfer na plażę czy do pobliskiego miasteczka.

Kefalonia, widok z promu Lixouri-Argostoli, czerwiec 2018

Po dziewiąte – pomyśl o ubezpieczeniu

Mamy czasy, jakie mamy. Dlatego polecamy Ci pomyśleć o dodatkowym ubezpieczeniu wycieczki. W tym roku skorzystaliśmy z ubezpieczenia od rezygnacji z uczestnictwa w imprezie turystycznej oraz z gwarancji niezmienności ceny, co np. przy obecnie rosnącej inflacji czy cen paliwa było naszym zdaniem dobrym posunięciem. Poza zwykłym NNW mogliśmy np. wykupić ubezpieczenie All Inclusive, czyli od wypadków i szkód poczynionych po spożyciu alkoholu 😀 Wachlarz pakietów ubezpieczeniowych dla turystów jest naprawdę szeroki i warto zapoznać się z różnymi ofertami.

Kefalonia, czerwiec 2018

Po dziesiąte – zweryfikuj ofertę

Oferta jest atrakcyjna i wszystko, po przejściu poprzednich 9 punktów Ci w niej odpowiada? Cudownie, ale raz jeszcze ją zweryfikuj. Wyszukaj ją na innym komputerze, najlepiej z innego adresu IP lub logując się do innego konta Google. Poproś np. siostrę czy przyjaciółkę o możliwość sprawdzenia oferty z jej telefonu/komputera. Algorytmy zapamiętują, czego szukamy w sieci. I tak np. jeśli szukasz wycieczki do Hiszpanii od tygodnia wertując strony z ofertami biur podróży, mądry komputer może wiedzieć, że jesteś mocno nią zainteresowany_a i proponować Ci wyższą cenę niż osobie, która pierwszy raz daną ofertę wyszuka. W ten sposób udało nam się zabookować wakacje na Korfu o 150 zł taniej od osoby, niż oferował nam system na innym komputerze.

Kefalonia, czerwiec 2018

Uff, dobrnęliśmy do końca naszego poradnika. Mam nadzieję, że nie przestraszyliśmy Cię naszymi radami i że nie zniechęcą Cię do poszukiwania wymarzonych wakacji. Udanych poszukiwań i pięknych wrażeń z urlopu!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *